Krzysztof Kłopotowski

Kim jest Ewa Stankiewicz

11 lipiec 2012

„(…) kim jest Ewa Stankiewicz? W moim przekonaniu to siła historyczna, jak Joanna D’Arc. Joanna złamała prawo Francji okupowanej przez Anglików, skoro spalili ją na stosie. Ale Joanna działała w stanie wyższej konieczności. Została bohaterką narodową swej ojczyzny i nawet ogłoszona świętą. Ewa Stankiewicz też uważa, że działa w stanie wyższej konieczności. Wywołała to katastrofa smoleńska i dziwne zachowanie w  trakcie, przed i po – Pana Prezydenta i Pana Premiera. Oceni to historia, niezależnie od KRRiT. I może  uznamy ją za narodową bohaterkę. A poseł Niesiołowski trafi do roli diabełka pod stopami niewiasty obleczonej w mgłę katyńskiego lasu”

całość: http://www.sdp.pl/kim-jest-ewa-stankiewicz-felieton-krzysztof-klopotowski


Przewrócony tron

13 maja 2011

Do Ewy Stankiewicz

Ewa Stankiewicz

Odzyskuje Pani godność dla polskiego dokumentu filmami „Krzyż”, „Solidarni 2010” a wcześniej „Trzej kumple”. Ale jest coś więcej. Dołączyła Pani do grona mężnych kobiet pamiętnych z historii, które broniły norm moralnych przeciw roszczeniom państwa lub władz okupacyjnych.

Jak Antygona, która pochowała brata na przekór woli króla, ponosząc karę śmierci. Jak Joanna d’Arc, która porwała Francję do walki z Anglikami (…)

Jak wiemy od Pawła „świat w złem leży”. Aby temu się sprzeciwiać, trzeba mocno w coś wierzyć. (…) Jaka to wizja przyświeca Pani wytrwałości – czyżby kraju znów osuwającego się we władanie potężnego sąsiada? Czy nie dlatego krzyczy Pani bez obawy, że jej przerażona twarz nieładnie wypadłaby na okładce modnego magazynu?

(…)
Pani filmom też można niejedno wytknąć. (…) w kapryszeniu, łatwo przeoczyć wątek z pierwszego planu, tuż pod okiem widza: Co rząd zrobił z Polską przed i po Smoleńsku. A jest to taki wątek, jak na obrazie Matejki przewrócony tron ostatniego króla.

Oni tego nie widzą. W „Krzyżu” młodzież zwołana przez niedowarzonego kucharza, który warzy strawę dla marnych malarzy, dobrze się bawi. Na grobie państwa ma przedrozbiorowe party „po godzinach”. Bo jej powiedziano, co to jest bogoojczyźniany obciach i bardzo się tego boi. Boi się bardziej niż niewoli (…)

Nie wiem, ile Pani wytrwa. Wiem tylko, że przechodzi Pani do historii kraju. Ktoś kiedyś napisze o tym wiersz zamiast mojej prozy
***
całość: http://www.tygodniksolidarnosc.com/2011/20/3_prz.htm

Dodaj komentarz (będzie widoczny po zatwierdzeniu)

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s